Nie jestem zwolennikiem akcji #otwieraMY, przynajmniej nie do końca. Bardzo bym chciał gotować dla ludzi, ale też nie chcę by zwiększyła się liczba zachorowań, a trzeba wziąć to pod uwagę, otwierając restauracje na szeroką skalę. Zresztą nie tylko restauracje, ale też na przykład centra handlowe, nie mówiąc już w otwarciu IKEI w okresie przedświątecznym, co było totalną bezmyślnością.

Co przyniesie nam nowy rok? Czy będzie to kolejny rok z pandemią, czy bez? Na pewno musimy być wyczuleni na bezpieczeństwo na każdym etapie produkcji dania, od zakupu produktów do podania posiłku do stołu.

Możemy przyjąć kilka wariantów. Niestety żaden nie jest superoptymistyczny. Pierwszy, że odblokują nas na przełomie marca i kwietnia. Jednak jeszcze ciepło i tarasowo, jak w maju ub.r., nie będzie. Zatem więc otwarcie nastąpi raczej połowiczne, ale do części z nas wrócą koszty jak czynsze, wynajmy i wynagrodzenia w pełnym wymiarze.

W obecnej sytuacji często zmuszeni jesteśmy wybierać pomiędzy stabilizacją finansową firmy i już zatrudnionymi a zatrudnieniem nowych pracowników. Jak wyjść z twarzą z takiej sytuacji? Co powiedzieć innym pracownikom, aby nie wywołać paniki i strachu? Jak wycofać się z obietnic? - zastanawia się Izabela Kielczyk, psycholog biznesu.

Izolacja społeczeństwa w tym zakaz kontaktów towarzyskich w szerszym gronie, znaczące ograniczenie dostępu do usług gastronomicznych, zmiana stylu życia skoncentrowanego wokół ogniska domowego oraz powszechna dbałość o kondycję zdrowotną, czyli skutki pandemii będą miały znaczący wpływ na trendy żywieniowe w 2021 r. i w latach następnych.

Pandemia koronawirusa pokazała, jak ważna jest w obecnych czasach elastyczność – ta słynna, omawiana na szkoleniach z zarządzania flexibility. To nie czas na królowanie wielkich szefów kuchni z gwiazdkami. To czas smart chefów, czyli takich, którzy błyskawicznie reagują, podejmują szybkie decyzje i przestawiają pracowników jak trener zawodników na murawie, żeby wygrać mecz.

Najpopularniejsze