Sytuacja na rynku gastronomicznym jest trudna. Wszyscy zastanawiamy się jak odbudować nasze biznesy po zamknięciu, jak przyciągnąć klientów, jak utrzymać zatrudnienie i jak obronić swoją pozycję w czasie kryzysu.

 

Czasami zadajemy sobie pytanie: „A może trzeba zrezygnować z tej walki?...” Otóż nie! Proponuję, aby spojrzeć na obecną sytuację inaczej. Niestety, nie jesteśmy w stanie własnymi siłami wpłynąć na zmiany rynku, czy odwrócić trendy, więc nie, pozostaje nam nic innego, jak pogodzić się ze stanem faktycznym. Zobaczmy jednak w otaczającej nas rzeczywistości wyzwanie; przeciwnika, którego musimy pokonać swoją taktyką, sprytem, kreatywnym doborem narzędzi walki. Kryzys może być dla nas bodźcem, inicjacją zmiany w kreowaniu nowych rozwiązań, odnalezieniu swojej zmodyfikowanej niszy rynkowej. Potraktujmy koronawirusa, jako impuls do „mutacji” naszego biznesu. Ta zmiana przystosuje nas do nowych warunków i pozwoli na budowanie nowego sukcesu. W wielu przypadkach sytuacja kryzysowa przyczynia się do wzrostu efektywności, wyzwala energię i kreatywność oraz staje się pozytywnym bodźcem do kluczowych zmian w firmie.

KRYZYS I CO DALEJ?

Badania psychologiczne dowodzą, że odpowiednie podejście i dobór narzędzi zarządzania w czasie kryzysu prowadzi do zwiększenia integracji i lepszej współpracy w zespole. Dzięki wspólnej pracy nad rozwiązywaniem problemu, jesteśmy w stanie wypracować lepsze normy grupowe oraz efektywną strategię radzenia sobie z sytuacją kryzysową, która może być także wykorzystywana w przyszłości. Zatem wspólnie przeżyty kryzys może przyczynić się do zbudowania wartościowych i długotrwałych relacji i integracji w firmie. Podstawą w zarządzaniu zespołem jest wnikliwe poznanie jego członków – ich osobowości, potrzeb i osobistych dążeń. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że czynników motywujących pracowników jest wiele. Okazuje się, że na zaangażowanie w pracę mają duży wpływ aspekty pozafinansowe, które możemy umiejętnie dobrać do potrzeb każdego w zespole. Kryzys uzmysławia przełożonym wagę nagród i motywatorów innych niż wynagrodzenia. 

Jak można zmotywować pracownika bez dodatkowych kosztów?

Pracowników nie motywują wyłącznie pieniądze. Mogą w równym, a może nawet większym stopniu, zachęcać inne działania ze strony szefa czy kierownictwa firmy. Każdy człowiek potrzebuje mieć cel i widzieć sens swoich działań, chciałby mieć poczucie wpływu i satysfakcji ze swoich osiągnięć. Po prostu chciałby być z siebie dumny. W czasie kryzysu szczególnie ważne będą działania podbudowujące wartość i znaczenie każdego z pracowników oraz dokonań zespołu, jako całości. Odwołajmy się, jako szefowie, do wartości, poczucia odpowiedzialności, kreatywności i pomysłowości naszych podwładnych.

• Pochwalmy, wyraźmy uznanie za działania – zbudujemy poczucie wartości i okażemy szacunek.

• Wyznaczmy nowe, poważniejsze cele i zakresy odpowiedzialności, dajmy większą samodzielność w działaniu – wzbudzimy ambicję i okażemy zaufanie.

• Zaprośmy do wspólnej rozmowy, udziału w zebraniach kierownictwa firmy – uzyskamy dowartościowanie i zbudujemy poczucie więzi. 

• Dajmy możliwość rozwoju, awansu, poszerzenia wiedzy i umiejętności – dowartościujemy pracowników i zwiążemy ich z firmą.

SATYSFAKCJA JEST NAJWAŻNIEJSZA

Satysfakcję i motywację pracowników możemy uzyskać przez wiele działań niezwiązanych bezpośrednio z wynagradzaniem, takich jak: wyrażenie uznania po prawidłowym zrealizowaniu przez pracownika danego zadania, podziękowanie, że w trudnych dla firmy czasach został po godzinach, przyszedł z nowym pomysłem jak zwiększyć sprzedaż, publiczną pochwałę za wybitne osiągnięcia, nagradzanie innowacyjności, okazywanie wsparcia, empatię oraz informowanie pracowników w przypadku każdej większej zmiany w przedsiębiorstwie. Takie zachowania znacząco wpłyną na atmosferę pracy. Odpowiednia komunikacja ze strony przełożonego buduje dobre samopoczucie i zadowolenie z pracy. Pracownik, który lubi swoją pracę widzi jej sens, realizuje się w niej i jest zmotywowany. Motywacja natomiast podnosi satysfakcję z pracy; obie te rzeczy, więc stymulują się wzajemnie.

KRYZYS MOTYWATOREM

Istotnym elementem walki przedsiębiorstw z kryzysem, poza skuteczną komunikacją między zarządem a personelem, jest zaangażowanie pracowników w tworzenie i wprowadzanie zmian. Pracownik, który uczestniczy w tym procesie rozumie zmiany, czuje się ich współautorem, jest doceniony i zaangażowany w ich wprowadzanie. Zorganizujmy wspólną burzę mózgów, zaprośmy pracowników na spotkanie, podczas którego razem wypracujemy strategię na czas kryzysu, przydzielimy poszczególne zadania. Każdy z członków zespołu będzie miał swoją rolę i zakres odpowiedzialności oraz szansę osobistej walki z kryzysem.

SZEF LUSTREM

Rola szefa w motywowaniu odgrywa zasadnicze znaczenie. Skuteczny szef to taki, który stymuluje, a nie zmusza, pracowników do wykonywania określonych zadań. Szef zespołu to lider, a bycie liderem oznacza inspirowanie ludzi.
Przełożony, który sam nie jest zmotywowany, raczej nie zdopinguje do wysiłku zespołu. Dlaczego? Bo jak wiemy „przykład idzie z góry”. Niepunktualny szef nie może wymagać punktualności od swoich pracowników. Jeśli będzie wymagał punktualności, narazi się na utratę wiarygodności.  Pracownicy nie będą go szanować i jednocześnie sami nie będą zmotywowani do przychodzenia na czas. Przełożony musi być wzorem dla swojego zespołu, reprezentować zmotywowane podejście, chęć do działania, poszukiwania rozwiązań, a nie skupiania się na przeciwnościach. Warto pamiętać, że pracownicy działają na zasadzie „lustra”, to znaczy – odzwierciedlają zachowanie szefa. Najprawdopodobniej, więc powielą zachowanie przełożonego w sytuacji kryzysu. Bądźmy dla nich wzorem i zainspirujmy do przekucia kryzysu w sukces.

IZABELA KIELCZYK
Psycholog biznesu
Psychoterapeutka i trener ludzi biznesu
Właścicielka i manager zarządzający firmą Bellako

Najpopularniejsze