Rynek influencerów i gastronomii w Polsce ma coś wspólnego. Stale  przyrasta. Bycie zarówno influencerem, jak i gastronomem dla wielu jest marzeniem i wyzwaniem jednocześnie, w wyobraźni wiąże się z wieloma korzyściami.

 

Faktem jest jednak, że wejście w każdą z tych branż jest ryzykowne i wcale, a raczej w większości przypadków nie zakończy się sukcesem. Czy w takim razie restauratorzy powinni zewrzeć szyki z influencerami? Czy powinni korzystać z ich usług i oferowanej przez nich formy promocji?

W POSZUKIWANIU REKLAMY

Otwarcie restauracji, chęć dotarcia do grupy nowych klientów, nowa karta, nowa usługa, nowa sala czy wiele innych pretekstów związanych z prowadzeniem restauracji to sytuacje, które wymagają reklamy. Sposobów zakomunikowania pewnej zmiany może być wiele. Restauracje i punkty gastronomiczne prowadzą własne kanały komunikacji: fanpage, profile na Instagramie, wizytówki w Google. Reklamują się w gazetach, rozdają ulotki, korzystają z reklam banerowych na lokalnych serwisach. Są też tacy, którzy lubią wchodzić w różne współprace. We współpracę z lokalnymi społecznościami, nie konkurencyjnymi brandami czy też współpracę z influencerami.

KIM SĄ INFLUENCERZY I CO MOGĄ DAĆ RESTAURACJI?

Influencerzy to z powszechnej definicji osoby, które mają wpływ na opinie innych. Czy zatem każdy z nas jest influencerem? Kiedyś moglibyśmy tak o sobie powiedzieć, jednak dziś influencerami są ci, którzy mają możliwość wpływania na innych poprzez narzędzia którymi dysponują. To właściciele blogów, kont na YouTube, profili na Instagramie czy Facebooku, a coraz częściej w Polsce, także na Tik-Toku, a rzadziej Snapchacie. Poprzez swoją aktywność gromadzą  wokół swoich kont grono obserwatorów, którzy kierują się tym, co mówią influencerzy, na tej podstawie podejmują decyzje zakupowe czy też właśnie, do jakiej restauracji mają się wybrać na konkretną okazję. Współpraca z influencerem najczęściej polega na tym, że dana osoba odwiedza restaurację, robi zdjęcia potrawom, które lądują na jego stole i życzliwie opowiada o tym, co go spotkało. Trudno przecież spodziewać się, że opinia, która powstanie w wyniku takich odwiedzin będzie krytyczna.

WSPÓŁPRACA Z PRZESZKODAMI

Może się więc wydawać, że współpraca z influencerami to przykład reklamy idealnej, która niesie ze sobą same korzyści. Jest to jednak jedynie złudzenie.
Przede wszystkim przy współpracy z influencerami trzeba liczyć się z kosztami, często wcale niemałymi. Coraz częściej osoby, które posiadają stałe i duże grono obserwujących nie chcą współpracować rozliczając się barterem i zaproszeniem na obiad czy kolację. Co więcej w zamian za dane wynagrodzenie nie mamy nawet możliwości sprawdzenia, czy reklama faktycznie zadziałała. Nie będziemy przecież pytać każdego gościa  o to czy przyszedł z rekomendacji czy może po prostu przechodził ulicą i zachęciły go przyjemne zapachy albo tłum gości w środku lokalu.

Co więcej, podejmując się współpracy z influencerami musimy pamiętać, że internet rządzi się swoimi prawami. Dana osoba może mieć 80% obserwujących, którzy mieszkają w obrębie 20 kilometrów od promowanej restauracji, jednak częściej jest tak, że ich grupa docelowa rozproszona jest po całej Polsce, a czasami nawet i poza nią. Kiedy więc cieszymy się, że influencer, który ma 20 tys. followersów na swoim koncie na Instagramie chce promować naszą restaurację, na dodatek proponuje zrobić to jedynie za zaproszenie na kolację dla dwóch osób, (przy czym oczywiście chce spróbować kilku pozycji z menu), warto jest ostudzić emocje i zastanowić się nad sensem współpracy. Dlaczego? Przykładowo weźmy  na tapetę restaurację we Wrocławiu. Większość z 20 tys. followersów naszego potencjalnego partnera to osoby z Warszawy.

Z Wrocławia lub okolic jest jedynie 2%. Zatem nasz influencer ma wśród swoich obserwujących jedynie 400 osób, które potencjalnie są zainteresowane wrocławską restauracją. Do tego trzeba pamiętać, że komunikaty naszego influencera bez reklamy (a więc tutaj musimy liczyć się z dodatkowym kosztem lub bardzo dobrą wolą influencera) docierają do jedynie części całego grona jego odbiorców. Ile więc osób dowie się przez tę współpracę o naszej restauracji? Raczej niewiele.

Kolejną rzeczą, o której powinniśmy pomyśleć zanim zdecydujemy się na współpracę z wybraną przez nas osobą, to sprawdzenie jej wiarygodności. Czy co tydzień wrzuca zdjęcie lunchu z tego samego miejsca, za każdym razem zachwalając serwowane smaki i obsługę? Czy o każdej restauracji z tajską kuchnią po jednej wizycie pisze, że to jej ulubiona knajpa? A może właśnie wrzuciła wpis z miejsca, w którym byliście tydzień temu i wiecie, że wszystko nie działa tam tak jak powinno, a influencer twierdzi, że wszystko jest super. Czy na pewno chcielibyście znaleźć się na tej liście, obok innych miejsc? Followersi tej osoby też widzą, że coś jest nie tak i mogą nawet lubić ją obserwować, bo wstawia chociażby ładne zdjęcia i dzięki niej wiedzą, co dzieje się w mieście, ale wcale nie będą wybierać polecanych przez nią miejsc, ponieważ mają wątpliwości co do jej wiarygodności.

GOTOWOŚĆ NA POPULARNOŚĆ

Ostatnim i według mnie najważniejszym elementem ważnym do rozważenia podczas współpracy z influencerem jest to, czy jesteśmy gotowi na popularność i ruch, jaki może nam ona przynieść. Jeżeli w świadomy sposób wybierzemy osobę do współpracy, to powinniśmy spodziewać się tego, że po jego poleceniu odwiedzą nas jej goście. I będą to goście, którzy widzieli piękne zdjęcia potraw z naszego menu i naczytali się o tym, jak wspaniałą mamy atmosferę i wyjątkową obsługę. Będą to goście z wielkimi oczekiwaniami, którym musimy sprostać.

Prowadzenie restauracji i kuchni to jedno z najtrudniejszych i najbardziej odpowiedzialnych zajęć i nie jest tajemnicą, że utrzymanie stałego poziomu to ogromne wyzwanie nawet dla najlepszych. Dlatego zapraszając do siebie influencera należy mieć pewność, że wszyscy goście mogą spodziewać się takiego samego poziomu, a nawet jeszcze lepszego. W końcu na koniec oni też są naszymi influencerami. Wrócą do domów, do swoich znajomych i przyjaciół i także wystawią nam opinię, która przyciągnie nowych klientów lub na zawsze ich zniechęci.

POTRZEBNY/NIEPOTRZEBNY

Czy zatem influencer wyposażony w narzędzia społecznościowe jest nam potrzebny? I tak i nie. Wszystko zależy od tego, jaki mamy cel naszej komunikacji i do kogo chcemy z nią dotrzeć. Podczas podejmowania takiej decyzji warto skonsultować się ze specjalistą, osobami które na co dzień zajmują się marketingiem i pamiętać o kilku podstawowych zasadach. 

Wybierajmy influencera świadomie – nie obawiajmy się zapytać, kto jest jego odbiorcą i zobaczmy zrzuty ekranu, które to potwierdzą. Mówmy na czym nam zależy – mamy swoje cele, wiemy co chcielibyśmy ustami influencera powiedzieć – miejmy odwagę, aby to przekazać – w tej sytuacji to Wy jesteście klientami! I przede wszystkim powinniście być przygotowani! To bardzo ważna rada! Nie zapraszajcie do siebie influencerów, jeśli nie macie pewności, że podołacie i będziecie umieli utrzymać jakość obsługi. 


Karolina Gajewska
Group Project Manager
Q&A Communications

Najpopularniejsze