Coraz więcej osób przekonuje się, że niemal całkowite ograniczenie produkcji śmieci jest możliwe. Z pewnością dlatego nurt zero waste stanowi jedną z najszybciej rozwijających się filozofii – również i w gastronomi. Tak oto zjawisko polegające na niemarnowaniu potraw oraz wszystkiego, co jest wykorzystywane w kuchni, zmienia oblicze współczesnego rynku gastro.


Dane Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (w skrócie FAO) zatrważają. Wynika z nich bowiem, że rokrocznie wyrzucanych jest 1,3 mld ton żywności - w tym 100 mln w samej Europie. To właśnie nurt zero waste skutecznie walczy z tym zjawiskiem.
Tak oto, dla przykładu, wiele punktów gastro przerzuca się na schemat wcześniejszych rezerwacji i zamówień, przez co są w stanie przygotować tyle jedzenia, ile potrzebują. Ograniczenie produkcji śmieci dotyczy również opakowań.

- Świadomość konsumencka bez wątpienia w tej materii rośnie. Stąd, by działać zgodnie z ideą zero waste wiele podmiotów gastronomicznych zwyczajnie rezygnuje z zamawiania produktów w plastikowych opakowaniach i decyduje się na nawiązanie współpracy z lokalnymi dostawcami, którzy przewożą żywność chociażby w drewnianych skrzyniach – podkreśla Damian Wiatrak, dyrektor zarządzający w firmie DELI Catering. - Uwagę zwraca się również zamiana plastiku na papier. Podobnie jest zresztą z używanymi naczyniami bufetowymi, gdzie coraz chętniej podmioty gastronomiczne sięgają po te wykonane z biodegradowalnych materiałów” – dodaje Damian Wiatrak.
Warto podkreślić, że trend zero waste zwiększa również… oszczędności finansowe. Nie jest bowiem tajemnicą, że w gastronomii wykorzystuje się wiele wody. Dodatkowo, każdego dnia z niedokręconego kranu marnuje się wiele litrów wody. Chcąc ukrócić ten proceder, podmioty gastro coraz częściej sięgają po tzw. krany „niekapki”, które ograniczają do minimum utratę wody na skutek niedokręconego kranu. Idea zero waste ma jednak znacznie szerszy zasięg niż tylko produkty czy naczynia - to próba ograniczenia zużycia wszystkiego, co jest niezbędne do prowadzenia kuchni, a więc również i paliwa.W ramach dbałości o środowisko, warto współpracować wyłącznie z lokalnymi dostawcami, znajdującymi się nie dalej niż 100 kilometrów od naszego zakładu produkcyjnego. Korzyści z takiego rozwiązania jest wiele. Przede wszystkim zmniejszamy zużycie CO2, używamy mniej benzyny, a dodatkowo promujemy zdrowe produkty od lokalnych dostawców. Ponadto wspieramy lokalny biznes, co wpisuje się w politykę aktywizacji zawodowej danego regionu – zaznacza Damian Wiatrak.

Fot_I
Fot_I
Fot_II_Damian_Wiatrak
Fot_II_Damian_Wiatrak

Najpopularniejsze